poniedziałek, 25 marca 2013


Image z niallem


Część 2


 ___________________________________________________
Przy tej części ostatniej chciałabym pogratulować  wspaniałej wyobraźni i podziękować przyjaciółce która mi bardzo pomogła. Dziękuje ci martynkoo :**
____________________________________________________
Lou liam i zayn bili wam bravo  lou powiedział;
- niall wkońcu ma dziewczyne brawo
Poczym podszedł do was i wam pogratulował. Byłaś cała czerwona  dosłownie jak burak.
- A gdzie Anka i Harry?
Zapytał zayn.
- Nie wiem  pewnie na górze pójdę po nich
Poczym  liam poszedł po Anke i Harrego. Po jakiś 5 minutach wrócił zaskoczony:
-nie uwierzycie!
-co jest?
-oni ten tego
Wszyscy buchliśmy śmiechem. Nie mogłaś w  uwierzyć  twoja Bestfrends własnie to zrobiła niemogłąś się doczekac kiedy i ty to zrobisz ..Po chwili Patrycja i Niall wymienili się spojrzeniami...Chyba myśleli o tym samym.Uśmiechnęli się ,zaczerwienili i spóścili wzrok w dół z uśmiechem na twarzy.
Patrycja nie mogła sie doczekać swoje pierwszego razu,lecz wiedziała że Niall`a zna dopiero kilka godzin.
Oczywiście to był TEN Niall z 1D jej ulubionego zespołu.Jej myśli były przedzielone na pół jedne wrzeszczały z chęci na pięknego blondyna a drugie mówiły że zna go osobiście od kilku godzin.
Patrycja zaczęła rozmyślać.
Myślała i myślała...lecz jej myśli wiedziały że kiedy Patrycja sie zastanawia to stanie sie zaraz coś złego - wybierze złą opcje.
Patrycja wzieła sie do roboty.Postanowiła że mimo iż NIall`a osobiście zna od kilku godzin spędzi z nim cudowną noc.
Po kilku godzinach rozmowy,Patrycja stała się senna.Powiedziała chłopakom żeby wskazali jej łazienke ponieważ jest już zmęczona i chce sie umyć.
Chłopcy zaprowadzili Patrycje do łazienki.Dziewczyna umyła sie i przbrała w śliczną piżame którą dostała kiedyś od cioci na jakieś imprezy piżamowe.
Oczywiście ta noc była ważniejsza dla Patrycji niż impreza piżamowa.Miała ją spędzić z Niall`em Horanem z One Direction.
Kiedy była już gotowa poszła do chłopaków aby zapytać się gdzie jest jej sypialnia.Chłopcy zaprowadzili ją do pięknej dużej sypilni z wielkim łożem.Myślałaś że w nocy znajdziesz sypialnie Niall`a i do niego przyjdziesz lecz się przeliczyłaś-było jeszcze lepiej.Okazało się że to była sypialnia twojego blondasa.Kiady spałaś poczułaś że ktoś kładzie sie obok ciebie nie wiedziałaś kto to więc otworzyłaś oczy i odwróciłaś głowe.Horanek nie widział że nie śpisz zaczął sie rozbierać rozebrał sie do majtek i położył sie obok ciebie przysypiając lecz miejąc nadzieje że ta noc będzie wyjątkowa.
Udając że śpisz przytuliłaś sie do niego i poczułaś motylki w brzuchu ... nie wiedziałaś co masz teraz powiedzieć lub zrobić lecz postanowiłaś aby ta noc była nocą wyjątkową...
Na szczęście blondasek miał takie samo postanowienie,wiedział że nie śpisz więc zaczął cie delikatnie głaskać bo szyi...
Dla ciebie to było bardzo przyjemne - uśmiechnęłaś sie.
Chłopak zaczą cię całować...po chwili poczułaś że to jest ten dzień - ten wymarzony.
Odwzajemniłaś pocałunek...ten pocałunek sie kończył tylko braliście oddech.
Po chwili poczułaś ręke NIall`a głaszczęcą cie po brzuchu.
Poczułaś ubrania które zdejmował z ciebie Niall.

Ta noc była wspaniała.
Kiady sie obudziłaś zobaczyłaś blondyna który leży obok ciebie, zapatrzony w ciebie oraz z uśmiechem rozmyślający.Ty widząc jego uśmiech odwzajemniłaś go uśmiechem i pocałunkiem.

sobota, 23 marca 2013


ROZDZIAŁ 4

____ troche fantastyczne____ miłego czytania____



Jechaliśmy  troche długo, zaczęło padać.   na jezdni przechodziła kobieta przez pasy. Harry się zatrzymał żeby kobieta mogła przejść nagle spadła z nóg. Wyskoczyliśmy z hazzą z samochodu aby jej pomóc straciła przytomność ;
-Harry dzwoń po karetkę
Harry chwycił za telefon i szybko wybrał numer. Reanimowałam ją bo serce biło jej coraz woniej. Po 5 minutach przyjechała karetka. lekarz pogratulował mi bo uratowałam jej życie. Karetka odjechała a ja odetchnęłam Świerzym powietrzem.
-uratowałaś jej życie jesteś wspaniała
poczym  podszedł do mnie chwycił mnie za ręce i pocałował namiętnie w usta.  znów te rumieńce .to było bardzo przyjemnie całować się na środku drogi nie zwracając uwagi na to że padał deszcz i robiąc korek na jezdni. Odsunęliśmy  się od siebie  wsiedliśmy do samochodu i odjechaliśmy. dojechaliśmy do przepięknej willi. Harry dżentelmen otworzył mi drzwi od samochodu wysiadłam i uświadomiłam sobie ze jeszcze w życiu nie widziałam tak pięknego domu. Harry  już chwytał za klamkę do domu  lecz Zayn go wyprzedził :
- siema  Hazza w końcu wróciłeś a  cóż to za piękna kobieta?
- to jest Anka piękna prawda?
-piękna to mało powiedziane, jestem Zayn wchodźcie do środka po was zaleje.
Poczym weszliśmy. Zamurowało mnie.  pomyślałam sobie:
- jezuu czemu ja nie mieszkam w takiej willi?
- a chciałabyś?
Zapytał Harry. O matko powiedziałam to na głos!!! Cały boysband  chichotał pod nosem myślałam ze zapadnę się pod ziemie.
- okey  chłopaki poznajcie anke
Nagle wszyscy przylecieli do mnie i  mocno się we mnie wtulili nawet miłe uczucie.
- Aniu jestem Liam, ten z marchewką to Louis a..
- a ja to Niall
- heey  miło was poznać
- to jak jemy coś? Bo głodny się zrobiłem
Zapytał  wiecznie głodny Niall.
-  Aniu na co masz ochote?
Zapytał Louis. Odpowiedziałam:
-hmm…..PIZZA
-już ją lubie
Odpowiedział Niall. Wszyscy buchnęliśmy śmiechem.
- no to zamawiamy pizze Harry idź zadzwoń my pogadamy sobie z Anią
Harry poszedł do kuchni zamówić pizze a my dostaliśmy w  salonie.
- wiesz spodobałaś się harremu
- i to bardzo
Zamurowało cie to co powiedzieli chłopcy. Chcieli coś jeszcze powiedzieć ale harry im przerwał :
-pizza będzie za pół godziny. Co będziemy przez ten czas robić?
- może pojedziecie z Anią do sklepu?
- okey Ania jedziemy?
-jasne czemu nie
Wyszliśmy z doomu i pojechaliśmy……..

piątek, 22 marca 2013

ROZDZIAŁ 3
- nie sprawiasz mi kłopotu sprawiasz mi przyjemność
Zarumieniłam się.  wsiadłam do jego samochodu i ruszyliśmy. Siedzieliśmy w ciszy po chwili  hazza puścił  moją ulubioną piosenkę i zaczełam  śpiewać.  zorientowałam się gdy piosenka się skończyła  zrobiłam  z siebie wariatkę
- pięknie śpiewasz
- proszę cie ja pięknie śpiewam? Chyba pod prysznicem
- he ehe to się jeszcze okaże
- co masz na myśli?
- nic nic
-zboczeniec!
- kto ja?!
- no chyba nie ja
-no może troszeczke
- troszeczke?
Obaj się zaśmialiśmy. Dojechaliśmy do mojego domu i hazza zpytał:
-no dobra  jakie masz na jutro plany?
- nie wiem na pewno będę musiała się rozpakować
-może ci pomoge
-skoro chcesz to czemu nie?
- a dziś o której do ciebie wpaść?
- o 20:00
-ok. będę punktualnie
- no ja mam taką nadzieje
Wysiadliśmy z samochodu  po zakupy i harry pocałował mnie w policzek  znów te rumieńce ehh cóż ja z nimi mam. Hazza  odjechał a ja poszłam do kuchni rozpakować zakupy.
Wskoczyłam  pod prysznic i zaczełam śpiewać piosenke  z samochodu i przypomniałam sobie harego coś do niego czułam coś bardzo mocnego gdy tylko go widze mam motylki w brzuchu.  Okey wyszłam z prysznica zaczełam się ubierać w białą podkoszulke z paskami do tego czarna skórkowa  kurtka niebieskie rurki włosy rozpuszczone i lekki makijaż bo w końcu to tylko spotkanie a nie impreza. Dobra ubrana poszłam  na dół cos   w szamać na szybkiego bo harry obiecywał ze będzie punktualnie a była już 19:45 matko ale mi zeszło. Wszamałam  2 tosty i ktoś zadzwonił na dzwonek, patrze na zegarek 20:00 otwieram i widze hazze:
- punktualnie
-wiem  Niechciałem  się spóźnić i zrobić sobie złej reputacji na sam początek pięknej przyjaźni
- awwww jak słodko
I  zwalił mnie z nóg swym pięknym uśmiechem
- to jak jedziemy?
-yyyyyy no
Odpwiedziałąm speszona. Wsiadliśmy do samochodu i pojechaliśmy..........

Image z niallem


Część 1

 

Dla patusii od anusii


    Masz 17 lat. Od dawna mieszkasz w Londynie.  Twoi rodzice wyjechali do polski bo zmarła przyjaciółka twojej mamy. Więc zostałaś sama z  ciocią i  Twoją  kumpelą która mieszkała z tobą  (Anka). Zaproponowała wyjście do milkshayka  było to twoje ulubione miejsce spotkań. Poszłaś pod prysznic  przebrałaś się  i pomalowałaś. Zaczekałaś jeszcze na kumpele bo poszła zrobić to samo w tym czasie poszłaś luknąć Fb.  Zobaczyłaś ze lot którym lecieli twoi rodzice szczęsliwie wylądował ale doszło by do tragedii zaczełąś paikować do głowy przychodziły ci najgorsze scenariusze ze mogło się im  coś stać. Chwyciłaś za telefon i  wykkręciłaś nr do mamy :
-mamo nic wam nie jest?
-nie na szczęście nie
Ucieszyłaś się co byś zrobiłą gdyby twoi rodzice zgineli? Masakra. Ok. wracamy do tematu. Pożegnałaś się z mamą kazałąś ucałować tate i się rozłączyłaś Anka już wyszła gotowa. Poszłyście na piechote daleko nie miałyście. Opowiedziałaś jej wszystko co mogło się zdarzyć z twoimi rodzicami ją też to wystraszyło bo oni byli dla niej takimi drugimi rodzicami. Ok. doszłyście do celu. Weszłyście do lokalu. Był tylko jeden stolik wolny dla 4 osób więc poszłyście usiadłyście zamówiłyście shayki  i piłyście śmiałyście się i nagle weszli dwaj przystojniacy blondyn i brunet  loczkowaty. Rozglądali się za wolnymi stolikami zobaczyli że u was są dwa miejsca wolne więc blondynek zapytał:
- hey piękne możemy się dosiąść???
- no pewnie
Odpowiedziała Anka bo ty byłaś wpatrzona w blondynka a on w ciebie. Odpłynęłaś w jego błękitnych oczyskach Anka cie szturchnęła ocknęłaś się . usiedli przed wami on spoglądał na ciebie a ty na niego było widać ze się sobie podobacie :
-jestem niall a to mój kumpel harry
-ja jestem Patrycja a to moja kumpela Anka
. Pogadaliście, pośmialiście się,  opowiadaliście sobie  historyjki,  miło wam się gadało ze sobą potem wyszliście z milkshayka i poszliście do parku.  Anka z harrym tez sobie się spodobali poszli na ławke porozmawiać a ty z Niallem  poszliście na spacer. on zapytał o twój wiek odpowiedziałas :
-No ja mloda jestem dopiero mam 17 lat
- to nic lubie młode piękne dziewczyny jak ty
Zauroczył cie. Szczeliłaś buraka.
-a twoi rodzice?
 Nagle przerwał ci telefon ‘’mama,, 
-córeczko mam smutną wiadomość
I znowu złe scenariusze przylazły ci do głowy co się stało czy ktoś umarł tata  miał wypadek mama lezy w szpitalu wszystko mogło się wydarzyć
-twój tata miał wypadek
- jaki? Jest w ciężkim stanie?
-na szczęście to nic takie go poważnego złamane żebro  i nos  jechał samochodem do babci ją odwiedzić  i jakiś dupek wyjechał ze zakrętu… okey córcia nic się nie martw ja musze kończyć bo lekarz wyszedł musze z znim porozmawiać odzwonie……
Zaczęłaś płakać niall  podszedł przytulił cie mocno, wytarł ręką łze z twojego policzka i spytał co jest:
- mój tata miał wypadek ale to długa historia
- opowiadaj
Wytłumaczyłaś mu wszystko i to z rana też
-pechowy dzień
- dla moich rodziców zwłaszcza
Zobaczyłaś szczęśliwą anke trzymającą hazze za ręke właśnie wracali do was Niechciała jej martwić wię c nic jej nie mówiłaś
-jesteśmy już
Powiedział szczęśliwy harry  ty uśmiechałaś się fałszywo
- dziewczyny co powiecie na to zebyście do nas wpadły?
Zapytał niall Anka uśmiechnęła  się odpowiadając:
- jasne tylko co z ciocią?
- zadzwonie do niej
Odpowiedziałaś biorąc telefon
- ciocia?
- cześć pati właśnie miałąm do ciebie dzwonić słucha możecie z Anką iść do jakiejś koleżanki na noc bo mam mieć gości z pracy i będą nocować
- okey niema sprawy
I  rozłączyłaś się  
- słuchajcie możemy tylko Anka musimy się skontaktować z Agnieszką  bo ciocia powiedziała ze  dziś Bedzie u nas goście na noc i u agi dostaniemy na noc
- to się dobrze składa bo u nas możecie dostać na noc
Powiedział Harry
- nie nie będziemy wam robić kłopotu
-ależ to żaden kłopot tylko z nami mieszka jeszcze 3 wariatów
-woow
- polubią was
-mam taką nadzieje
Poszłyście do swojego domu po ciuchy i chłopaki podjechali po was. wsiadłyście i pojechaliście do posiadłości  One Direction  normalnie jak pałać tylko jedno piętrowy.  Wysiedliście z samochodu i weszliście do willi  trójka przystojniaków siedziała na kanapie w salonie i oglądali film za jadąc marchewki.
-rozgośćcie się
-chłopaki a co to za dwie laseczki
Powiedział jeden z wariatów
-niezłe nie?
Odpowiedział Niall  patrząc się n a ciebie
-heey dziewczyny jestem Louis ten nienormalny to jest Liam najpoważniejszy a ten z pasemkiem to Zayn lubi się przeglądać w lustrze
- Siemka jestem Patrycja a to moja kumpela Anka
- hey laseczki chodźcie coś zjemy
Udałyśmy się do kuchnii pomogłaś Niallowi w smażeniu naleśników,a hazza z Anką poszli do pokoju hazzy między nimi też coś iskrzy coś z tego będzie
- jak myślisz Anka wpadła harremu w oko?
-no widać cos tam z tego będzie  ty też komuś wpadłaś do oka
Zarumieniłaś się niall podszedł do ciebie i wyszeptał ci:
- to mi wpadłaś do oka ślicznotko poczym cie pocałował namiętnie.... 

ROZDZIAŁ 2


Dom jak każdy rozpakowałam się i nie wiedziałam czy zadzwonić do harrego czy nie. Czekałam na odpowiedni moment. Poszłam na zakupy bo w domu nie było nic oprócz mebli.
Czy to przypadek czy  przeznaczenie?  Nie mogłam uwierzyć spotkałam HARREGO i jego kumpla Louisa
- cześć  Anka
-o heey
-zakupy?
-nom
- poznaj mojego przyjaciela Louisa
-Heey miło mi cie poznać
L- hey więc to ty dużo się o tobie dowiedziałem od pewnego zauroczonego przystojniaka.
Aż sama się zauroczyłam i nie byłam sama spojrzałam na hazze  szczelił buraka
- Louis już za dożo powiedziałeś!
L- Anka wpadnij wieczorem do nas na kolacje ok.? uczcimy nasze zapoznanie  się
- okey z miłą chęcią
    Ucieszyłam się. Harry stał jak słup 
L- okey ja spadam  zostawiam ci harrego  śpiesze się bo obiecałem siostrze ze o 16:00 pogadamy na skaypie paa
- okii paa
L- nie zapomnij wpadnąć
-no jak mogłabym zapomnieć
Poczym pocałował mnie w policzek i odszedł a hazza zapytał się:
- pomóc ci?
- jasne
Zaczęliśmy szukać produktów.  I po jakichś 10 minutach poszliśmy do kasy zaczęłam wyciągać portfel  lecz harry powiedział:
-dostaw ja zapłace
- nie no coś ty daj spokój
- dostaw ten portfel bo się obrażę
Zmusił mnie. schowałam portfel. Spakowaliśmy produkty i harry zapytał:
- gdzie zaparkowałaś?
- wiesz jeszcze nie mam tutaj samochodu więc gdybyś mógł mi to zanieść na przystanek autobusowy?
- nie ma mowy  nie będziesz się męczyć  odwiozę cie
- nie nie będe ci sprawiać kłopotu
- nie sprawiasz mi kłopotu sprawiasz mi przyjemność
Zarumieniłam się.  wsiadłam do jego samochodu i ruszyliśmy.........

______________________________________________________________________________________
mam nadzieje ze sie spodobał  :3 licze na wszą opinię




ROZDZIAŁ 1

Miałam 18 lat, zbliżały się wakacje  byłam szczęśliwa bo  w wakacje miałam wyjechać do Londynu.
Odliczałam dni do  wyjazdu. I  w końcu został jeszcze jeden dzień. Wesoła poszłam się pakować potem pod prysznic i spać.
Obudziłam się o 7:00 rano.  ubrałam się i  poszłam zjeść śniadanie. Po pysznych naleśnikach  wraz z rodzicami pojechałam na lotnisko po godzinie dojechałam i pożegnałam sie z rodzicami  w ręku trzymałam bilety i skakałam z radości z jednej strony pomyślałam ze to będą najlepsze wakacje w moim życiu a z drugiej strony było mi szkoda opuszczać  kraj. Ale mniejsza z tym weszłam do samolotu i odleciałam. Było mi niedobrze bo pierwszy raz w życiu leciałam samolotem,  jakiś miły chłopak w loczkowatych włosach  podszedł do mnie i spytał:
- czy mogę usiąść  obok ciebie? Widzę że tak sama siedzisz i pomyślałem ze się dosiąde
-jasne czemu nie
I usiadł obok mnie rozmawialiśmy bardzo długo polubiłam go i to bardzo. Bardzo mi kogoś przypominał.  W końcu zapytał się mnie jak mam na imię odpowiedziałam:
-anka jestem a ty?
- dziwne ze mnie jeszcze nie rozpoznałaś Harry Styles.
Byłam tak zdziwiona i myślałam ze mi zaraz gałki oczne wyjdą.
-naprawde?
-no tak naprawdę coś dziwnie wyglądasz  dobrze się czujesz?
Zaczełam mieć motylki  brzuchu nie wiedziałam co się dzieje odpłynęłam w jego zielonych oczach serce zaczeło mi  mocniej bić nie mogłam uwierzyć ze poznałam właśnie tego harrego !
-coś nie najlepiej się czuje
- zauważyłem  ale już  będziemy lądować. Może się jeszcze spotkamy?
-jasne czemu nie
-daj telefon zapisze się a ty trzymaj mój
- okeey
Zapisał mi jego nr w moim telefonie  i zrobił Sobie zdjęcie  więc ja zrobiłam to samo w jego smart fonie wylądowaliśmy oddaliśmy sobie telefony i ostatnie słowo które powiedział do mnie:
- do zobaczenia piękna
Zarumieniłam się. Pojechałam do  domu który dostałam w spatku po dziadku.