ROZDZIAŁ 4
____ troche fantastyczne____ miłego czytania____
Jechaliśmy troche
długo, zaczęło padać. na jezdni przechodziła kobieta przez pasy. Harry
się zatrzymał żeby kobieta mogła przejść nagle spadła z nóg. Wyskoczyliśmy z hazzą
z samochodu aby jej pomóc straciła przytomność ;
-Harry dzwoń po karetkę
Harry chwycił za telefon i szybko wybrał numer. Reanimowałam
ją bo serce biło jej coraz woniej. Po 5 minutach przyjechała karetka. lekarz
pogratulował mi bo uratowałam jej życie. Karetka odjechała a ja odetchnęłam Świerzym
powietrzem.
-uratowałaś jej życie jesteś wspaniała
poczym podszedł do
mnie chwycił mnie za ręce i pocałował namiętnie w usta. znów te rumieńce .to było bardzo przyjemnie
całować się na środku drogi nie zwracając uwagi na to że padał deszcz i robiąc
korek na jezdni. Odsunęliśmy się od
siebie wsiedliśmy do samochodu i
odjechaliśmy. dojechaliśmy do przepięknej willi. Harry dżentelmen otworzył mi
drzwi od samochodu wysiadłam i uświadomiłam sobie ze jeszcze w życiu nie widziałam
tak pięknego domu. Harry już chwytał za
klamkę do domu lecz Zayn go wyprzedził :
- siema Hazza w końcu
wróciłeś a cóż to za piękna kobieta?
- to jest Anka piękna prawda?
-piękna to mało powiedziane, jestem Zayn wchodźcie do środka
po was zaleje.
Poczym weszliśmy. Zamurowało mnie. pomyślałam sobie:
- jezuu czemu ja nie mieszkam w takiej willi?
- a chciałabyś?
Zapytał Harry. O matko powiedziałam to na głos!!! Cały boysband chichotał pod nosem myślałam ze zapadnę się pod
ziemie.
- okey chłopaki
poznajcie anke
Nagle wszyscy przylecieli do mnie i mocno się we mnie wtulili nawet miłe uczucie.
- Aniu jestem Liam, ten z marchewką to Louis a..
- a ja to Niall
- heey miło was
poznać
- to jak jemy coś? Bo głodny się zrobiłem
Zapytał wiecznie
głodny Niall.
- Aniu na co masz
ochote?
Zapytał Louis. Odpowiedziałam:
-hmm…..PIZZA
-już ją lubie
Odpowiedział Niall. Wszyscy buchnęliśmy śmiechem.
- no to zamawiamy pizze Harry idź zadzwoń my pogadamy sobie
z Anią
Harry poszedł do kuchni zamówić pizze a my dostaliśmy w salonie.
- wiesz spodobałaś się harremu
- i to bardzo
Zamurowało cie to co powiedzieli chłopcy. Chcieli coś
jeszcze powiedzieć ale harry im przerwał :
-pizza będzie za pół godziny. Co będziemy przez ten czas
robić?
- może pojedziecie z Anią do sklepu?
- okey Ania jedziemy?
-jasne czemu nie
Wyszliśmy z doomu i pojechaliśmy……..
Ciekawe, ciekawe. ;))
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie, tez piszę.
friendshipbetweenmens.blogspot.com/