sobota, 23 marca 2013


ROZDZIAŁ 4

____ troche fantastyczne____ miłego czytania____



Jechaliśmy  troche długo, zaczęło padać.   na jezdni przechodziła kobieta przez pasy. Harry się zatrzymał żeby kobieta mogła przejść nagle spadła z nóg. Wyskoczyliśmy z hazzą z samochodu aby jej pomóc straciła przytomność ;
-Harry dzwoń po karetkę
Harry chwycił za telefon i szybko wybrał numer. Reanimowałam ją bo serce biło jej coraz woniej. Po 5 minutach przyjechała karetka. lekarz pogratulował mi bo uratowałam jej życie. Karetka odjechała a ja odetchnęłam Świerzym powietrzem.
-uratowałaś jej życie jesteś wspaniała
poczym  podszedł do mnie chwycił mnie za ręce i pocałował namiętnie w usta.  znów te rumieńce .to było bardzo przyjemnie całować się na środku drogi nie zwracając uwagi na to że padał deszcz i robiąc korek na jezdni. Odsunęliśmy  się od siebie  wsiedliśmy do samochodu i odjechaliśmy. dojechaliśmy do przepięknej willi. Harry dżentelmen otworzył mi drzwi od samochodu wysiadłam i uświadomiłam sobie ze jeszcze w życiu nie widziałam tak pięknego domu. Harry  już chwytał za klamkę do domu  lecz Zayn go wyprzedził :
- siema  Hazza w końcu wróciłeś a  cóż to za piękna kobieta?
- to jest Anka piękna prawda?
-piękna to mało powiedziane, jestem Zayn wchodźcie do środka po was zaleje.
Poczym weszliśmy. Zamurowało mnie.  pomyślałam sobie:
- jezuu czemu ja nie mieszkam w takiej willi?
- a chciałabyś?
Zapytał Harry. O matko powiedziałam to na głos!!! Cały boysband  chichotał pod nosem myślałam ze zapadnę się pod ziemie.
- okey  chłopaki poznajcie anke
Nagle wszyscy przylecieli do mnie i  mocno się we mnie wtulili nawet miłe uczucie.
- Aniu jestem Liam, ten z marchewką to Louis a..
- a ja to Niall
- heey  miło was poznać
- to jak jemy coś? Bo głodny się zrobiłem
Zapytał  wiecznie głodny Niall.
-  Aniu na co masz ochote?
Zapytał Louis. Odpowiedziałam:
-hmm…..PIZZA
-już ją lubie
Odpowiedział Niall. Wszyscy buchnęliśmy śmiechem.
- no to zamawiamy pizze Harry idź zadzwoń my pogadamy sobie z Anią
Harry poszedł do kuchni zamówić pizze a my dostaliśmy w  salonie.
- wiesz spodobałaś się harremu
- i to bardzo
Zamurowało cie to co powiedzieli chłopcy. Chcieli coś jeszcze powiedzieć ale harry im przerwał :
-pizza będzie za pół godziny. Co będziemy przez ten czas robić?
- może pojedziecie z Anią do sklepu?
- okey Ania jedziemy?
-jasne czemu nie
Wyszliśmy z doomu i pojechaliśmy……..

1 komentarz:

  1. Ciekawe, ciekawe. ;))
    zapraszam do mnie, tez piszę.
    friendshipbetweenmens.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń